ɐɹʇsnl ǝıuoɹʇs ɾǝʍǝl od / Po lewej stronie lustra


 

Parę dni temu, obierajac marchewki, poczułam z nową siłą dyskryminacyjne praktyki, jakich jestem ofiarą od czasów moich narodzin. Należę bowiem do mniejszości, która nie ma swoich fundacji, nie ma reprezentacji w parlamencie, nikt nie działa na rzecz naszego równouprawnienia. Nie mamy swoich klubów i parad, ększość z nas nawet nie zdaje sobie sprawy ze swojej inności.

 

Lecz nadszedł czas na coming out: przyznaję, że JESTEM MAŃKUTEM.

 

Ponoć leworęczni umierają wcześniej niż „normalni” – i wcale się nie dziwię. WY, kopiący prawą nogą, jedzący prawą ręką, myślący prawą półkulą, jako miażdżąca większość społeczeństwa (ok 90%) nie zdajecie sobie sprawy jak utrudnione mamy życie przez wasz brak wyobraźni (no cóż, wyobraźnia leży akurat w Naszej półkuli). Poczynając od brutalnej naturalizacji biednej dziecięcej lewej rączki, której wpadajano przd laty że jest zła, szatańska, wstydliwa. Zastanawiam się jakie traumy i nerwice powodowało przestawianie na siłę leworęcznych dzieci (oprócz naukowo udowodnionych przypadków jąkania się i dysleksji jako skutków konwersji) i jaka idea przyświecała dorosłym, którzy wpadli na pomysł, że pisanie jedną ręką jest lepsze od pisania drugą (nie ulega wątpliwości, że musieli być praworęczni). Ale to już za nami. Pisarska emancypacja leworęcznych rośnie wprost proporcjonalnie do wypierana pisania na kartkach przez pisanie na klawiaturze.

 

Tylko nie myślcie, że komputer to narzędzie wolne od nietolerancji. W kawiarenkach internetowych na przykład panuje zwyczaj instalowania myszki na stałe, z podkładką przymocoaną do stołu – po prawej stronie. Z internetem jeszcze pół biedy, sytuacja się komplikuje gdy przychodzi do gier, zwłaszcza strzelanek na myszkę i klawisze. Każdy Mańkut wie, że próba obracania postacią za pomocą myszki w nie WPRAWnEJ ręce jest jak hamowanie w samochodzie lewą nogą – brak jej delikatności, wyczucia i elegancji, delikatnie mówiąc, co poważnie utrudnia grę, zwłaszcza w FPP.

 

Nie tylko granie na kompie jest utrudnione, granie na gitarze to dla leworęcznego zupełnie inna czynność niż dla praworęcznego, który zdolniejszą ręką śmiga po strunach, a słabszą tylko przyciska gryf. Co robi Mańkut? Uczy się grać jak praworęczny, ponieważ sam tkwi w błogiej nieświadomości swojej odmienności. Nie każdy wpadł na genialny pomysł Hendrixa, żeby po prostu grać na gitarze do góry nogami… jakiś poczciwus wymyślił oczywiście przestawianie strun (oraz klawiszy na klawiaturze). Próbuję go sobie wyobrazić na jakiejś imprezie, gdzie zanim zacznie grać musi wyjąć struny, włożyć na odwrót i nastroić gitarę kumpla. No i oddać mu w stanie pierwotnym.


Najgorsze jest to, że leworęczni sami siebie dyskryminują, nie reagując na oczywiste akty nietolerancji. Moją najświeższą niezgodę wzbudziła obieraczka do warzyw, która obiera tylko trzymana w prawej dłoni, bo od drugiej strony jest nienaostrzona. Dla Was może to być cokolwiek: bezczelne faszystowskie nożyczki z uchwytami różnej wielkości, wyprofilowane dla wygody prawej dłoni. Albo budka telefoniczna, która powoduje frustration, bo telefon trzeba trzymac w lewej dłoni.

 

LISTA WROGÓW JEST DŁUGA:

szkolne krzesełka z blatem po prawej stronie

noże z ostrzem wyprofilowanym dla praworęcznych

zegarki – czemu wskazówki obracają się w prawo a nie w lewo?? uznacie że to przesada – a jednak, jest do oficjalnie uznana dyskryminacja ;P

ułożenie sztućców i zastawy stołowej

otwieracze do konserw

myszki z guzikiem pod kciukiem

telefony stacjonarne – słuchawka po lewej stronie, by trzymać lewą, a wciskać guziki prawą

rękawice baseballowe

wieczne pióra

notesy na spirali

kubki z fajnymi napisami, które widać tylko jak sie trzyma w prawej ręce…

 

To tylko kilka przykładów z codziennej walki z praworęcznym światem. Nie mówiąc już o nieustannych uwagach w stylu „jak ty dziwnie/śmiesznie piszesz!” i wiecznie usmarowanym przez długopis spodzie dłoni. Gdybym miała iphona 4g miałabym dodatkowo problemy z zasięgiem, na szczęście nie mam – pewnie dlatego, że leworęczne kobiety zarabiają mniej niż praworęczne. A może dlatego, że nie lubię Apple’a.

 

To, co należy sobie uświadomić – niezależnie od swojej lateralizacji, to że my naprawdę widzimy świat odwrotnie – jak odwrócony na lewą stronę. Żyjąc w świecie praworęcznym podświadomie czujemy się inni, niedopasowani, dziwni. Chwile szczęścia dają nam japońskie mangi (czytane od prawej do lewej) i brytyjskie kierownice. Jednak wiele wskazuje na to, że mamy trudniej , zwłaszcza jeśli trafimy na buca pokroju Abrama Blau, którego cytuje w bardzo trafnym artykule współmańkutka Mei Flower:

 

In the 1940’s Abram Blau, a psychiatrist, wrote in his book „The master hand; a study of the origin and meaning of right and left sidedness and its relation to personality and language” that left-handed children were the products of cold and inattentive mothers. He also said, „Being left-handed is a neurotic choice made by antisocial individuals.

Aż zakrzyknę:

Neurotyczni, aspołeczni – kto to jest – my, Leworęczni!


 

A ku pokrzepieniu tych, co serca mają po lewej stronie – lista sławnych leworęcznych:

http://www.indiana.edu/~primate/left.html niestety amerykocentryczna. Piszą np o leworęcnzych futbolistach wtf chyba lewnożnych…

I sklep dla ludzi po drugiej stronie lustra – http://www.anythingleft-handed.co.uk/home.html

w failem w postaci praworęcznego notesu na samym środku strony.

 

Na koniec praktyczna wskazówka dla prawusów: będąc przy stole z leworęcznym, zawsze siadaj po jegoo prawej stronie. Unikniesz napięć społecznych.

 

 

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *