Cokolwiek się smaży, czyli T jak teaTR.

 

 

TR Warszawa 18.02.10


TR Warszawa po raz kolejny wystawił sztukę Przemysława Wojcieszka „Cokolwiek się zdarzy, kocham cię” z 2005 roku. Połowa lutego, tylko cztery spektakle. Pełna sala. Przyznam, że trafiłam tu przypadkiem, a raczej miłym zbiegiem okoliczności. Byłam, zobaczyłam. Wyszłam pod dużym wrażeniem, z bananem na twarzy. To jest to, radowałam się, to było świetne. Takie bliskie, młode, aktualne, wreszcie ktoś mówi głosem mojego pokolenia – stwierdziłam.
No bo jak tu się nie cieszyć. Naturalne dialogi, współczesne warszawskie realia, Pustki grają, slamerzy nawijają, wódka się leje a lesbijki się kochają. Samo życie!
Spektakl świetnie się ogląda. Są dowcipne dialogi, muzyka i erotyka. Sceny się nie dłużą, jest dynamicznie, miejscami nawet brutalnie, biją się, molestują, obściskują, całują. Aktorzy chlapią wodą na publiczność, palą zimne ognie, tańczą, pocą się, krzyczą, strobo wali po oczach. Ekstaza. Widzowie świetnie się bawią. „Widz czuje się więc jak u siebie w domu przed telewizorem: rozweselony, w swojskiej atmosferze, z szybko migąjącymi przed oczami obrazkami”, jak pisze Iza Natasza Czapska
Plus pełna lista aktualnych tematów:
homoseksualizm, patriotyzm, wprowadzka do stolicy, nędzna praca, slamy poetyckie, niespełnione marzenia,, trudna miłość, dom, konflikt z rodzicami, kryzys tożsamości/męskości/kobiecości.
Bohaterki tej historii poznają się na zmywaku w smażalni kurczaków. Dwa zupełnie odmienne charaktery. Sugar (Roma Gąsiorowska) – zwariowana, energiczna, otwarta, nieobliczalna, emocjonalna, ekstrawertyczna. Magda (Agnieszka Podsiadlik) – spokojna, racjonalna, zdystansowana, pracowita, poważna. Dzieją się różne rzeczy, Magdę gnębi wieśniacki zięć szefa, zakochuje się w niej kolega, który chce zostać aktorem. Ojciec błaga by wróciła do domu, nowa koleżanka wyciąga na imprezy, zaraża poezją. Nagle okazuje się. że tematem przewodnim nie będą jednak problemy społeczne ludzi z polski B walczących o godność w wielkim mieście. Ani konlfikt wartości lewicowych i prawicowych, w kwestiach rodziny, tolerancji, religii, wojny, zasad, roli płciowych. Ani dylematy młodego pokolenia, brak celu, uczuć, marzeń, perspektyw, tożsamości. Wszystkie te wątki się pojawiają, ale tylko jako hasłowe tło nadające historii kontekst. Więc co jest tematem nr 1? Cóż jest tym nowym i kontrowersyjnym tematem? Okazuje się, że homoseksualizm. Odkrywcze? Myślę, że oklepane.
Niespodziewanie okazuje się, że główne bohaterki są w sobie zakochane. Następnie reżyser pokazuje, że nie jest to wcale łatwe. Bo nie  są akceptowane, bo brat nie lubi zboczeńców, bo problemy w domu, plus zdrada itd. Ale nie należy się smucić. Proonowana przez reżysera puenta to: miłość pokona wszelkie przeszkody. Nie ważne co będzie, ważne że się kochamy. Dzielne dziewczyny nie poddają się okrutnemu światu. Nie dają się lękom i wątpliwościom. Ani bratu, co to wrócił z Afganistanu. Ani napalonemu dresiarzowi, agresywnemu zapaśnikowi i wojowniczym slamerom. Podczas finałowej sceny  Magda czyta swój pierwszy, nieporadny wiersz, który prostotą ma trafiać prosto w serce, wzruszać szczerością wyznania, chwytać za gardło bezpośrednim przekazem i harlequinowym dyskursem. Cokolwiek się zdarzy, kocham cię – czyta z pomiętej kartki Magda, a publiczność pewnie ma w tym momencie wypuścić łzy na policzki. Bo przecież nie chodzi nawet o orientację, tylko o miłość. Trzeba mieć odwagę kochać, przekonuje reżyser, z uśmiechem patrzyć w przyszłość, mimo wszystkich przeszkód na drodze, miłość nas przecież uratuje.
Po moim początkowym urzeczeniu, gdy emocje już opadły, przyszły pierwsze myśli. A im ich było więcej, tym więcej rzeczy mi się nie podobało. Niektóre motywy nadal uważam za świetne, np. Pustki live, motyw slamu, wielofunkcyjny kombajn, w roli scenografii, będący stołem, zmywakiem, łóżkiem, barem, zależnie od sceny. Woda przepływająca przez większość scen. Aktorzy. Dialogi. Wiersze. I to tyle. Reszta jest super, ale tylko w kategoriach rozrywki.
Po pierwsze wszystkie problemy wspomniane wyżej, mimo całego potencjału, są jedynie pudełkiem dla rozgrywającego się trudnego smażalnianego romansu. Ale mniejsza z tym. Gorzej, że również główne danie potraktowane jest powierzchownie, uproszczone do granic możliwości. Taka fastfoodowa miłość, w której zachowane jest jedynie minimum elementów, pozwalających na  jej rozpoznanie Kurczak jest złocisty, a hamburger brązowy. Czy coś jest w środku? A kogo to interesuje, ważne, że umiemy to nazwać. Miedzy dziewczynami nie ma chemii, nie ma głębi, puste gesty. Jedynie słowa ‚kocham’ pozwalają się zorientować, kiedy miłość rozkwita. Żadnych półtonów, nagle buch – czuję coś do ciebie – ja chyba do ciebie też – całusy, impreza, wóda. – Mamo, to jest moja narzeczona. – Brat nie będzie z lesbami pod jednym dachem mieszkał – nie tak mnie mamo wychowałaś. I ciebie Sugar też nie! – Miłość sprowadza się dla Wojcieszka do kilku prostych punktów: oficjalna deklaracja, upicie się, narzeczeństwo, wspólne mieszkanie, zdrada, wybaczenie, zwycięstwo miłości.
Dla niektórych ukazanie w teatrze miłości lesbijek było skandalem. Moim zdaniem skandalem jest ukazanie go tak bezuczuciowo, szablonowo, za pomocą oklepanych formułek i schematów. Nie wiem czemu, ale sama historia mocno mi pachnie serialem obyczajowym. Ratuje ją motyw slamów, muzyka na żywo i neolingwistyczna poezja Marcina Cecki. czyli to, co do teatru w zasadzie nie przynależy). Ale głębokość wątków i relacji uczuciowych wybitnie serialowa. Nie to, żebym miała coś do seriali. Niektóre naprawdę kocham. Tylko kurcze, ciągle wierzę, że teatr służy do czegoś innego. Do czego? Nie wiem. Poszukiwanie trwa.


Premiera w Teatrze Rozmaitości jest warszawskim debiutem teatralnym Wojcieszka. W przedstawieniu wystąpią m. in.: Roma Gąsiorowska, Agnieszka Podsiadlik, Magdalena Kuta, Eryk Lubos, Rafał Maćkowiak, Tomasz Tyndyk i Mirosław Zbrojewicz. Autorką scenografii jest Magdalena Maciejewska, wiersze – Marcin Cecko, światło Marta Pruska.

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *