Czy Androidy śnią o piosenkach Ariela Pinka?


Wracam z przyjemnością do wrześniowego albumu Ariela Pinka (i do Ariela w ogóle), ale dziś wreszcie zrozumiałam dlaczego: bo nikt inny nie potrafi tak świetnie stworzyć wizji alternatywnej PRZESZŁOŚCI.

Słuchająca utożsamia się z jego pocztówkami wspomnień tak, jakby to były jej własne, przeżyte i przecierpiane doświadczenia, zatarte przez pamięć i czas. Odnajduje w nich siebie i swoje czasy utracone, choć tak naprawdę te wspomnienia są niczyje. Zlepki wrażeń, skrawki sennych marzeń i historii, które mogły się niewydarzyć. Niespełniony świat, tak bliski chyba każdemu, kto została obdarzony duszą.

Swoją drogą, gdybym pracowała w dziale wspomnień Tyrell Corporation, to bym obowiązkowo wgrywała androidom hipnagogiczną dyskografię Pinka – idealny ekstrakt ze wspomnień, które każdy może uznać za swoje.

 

 

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *