Ewakuacja Jakuba W.

Kuba Wandachowicz

Dziś w końcu przeczytałam wywiad z Kubą Wandachowiczem, opublikowany w ubiegłym tygodniu z okazji premiery nowego dokumentu o CKOD.

Bardzo lubię Kubę. Przede wszystkim za to, że był członkiem Cool Kids of Death, czyli jednego z najciekawszych zjawisk na polskiej scenie alternatywnej ubiegłej dekady. Kuba był basistą i autorem ich tekstów, a to właśnie tekstami kupili mnie w 100%. Songwriterskie cudeńkaw rodzaju  „Poezja jest nie dla mnie”, „Na kredyt”, „Uważaj”, „Piosenki o miłości” (naprawdę  można długo wymieniać), dostarczają słuchaczom nie tylko lirycznych wzruszeń; do dziś funkcjonują wśród fanów kapeli w roli cytatów co najmniej  na równi z bon motami Oscara Wilde’a.

Na poparcie moich słów dodam, że powstał nawet blog, w którym każda notka dedykowana jest innej piosence zespołu – A TO COŚ ZNACZY. Zawsze mnie rozwalało to, jak  boleśnie prawdziwe są wyznania tego wrażliwego, wkurwionego człowieka, który musi się buntować mimo świadomości, że niczego to nie zmieni. W jakimś sensie odnalazłam się w tych chłopięcych wściekliznach. I bardzo zazdrościlam mu skillsów pisarskich.

CKOD

Potem przeczytałam manifest pt.  „Generacja Nic”, jego autorstwa. Kuba w emocjonalnym eseju z 2002 roku podsumował nie tylko rozczarowania swojego pokolenia, ale częściowo również udało mu się uchwycić frustracje o dziesięć lat młodszych millenialsów – i za to kolejny plus.

Kolejnym punktem naszej znajomości był pierwszy dokument o zespole, pt. „Generacja CKOD”. Film zrealizowany przez Piotra Szczepańskiego miał pokazać jak ( i czy) punkrockowa kapela funkcjonuje w świecie przemysłu rozrywkowego. Można go obejrzeć w całości na youtube, choć w marnej rozdzielczości. Choć film mnie jakoś nie zachwycił, to dowiedziałam się przynajmniej, że Kuba skończył filozofię, co wyjaśniło zagadkę, jakim cudem koleś z punkrockowej kapeli jest takim mózgiem.


W 2013 r. wybrałam się na koncert CKOD w Hydrozagadce. Zespół szczyt kariery miał już za sobą. Średnio-liczna publiczność euforycznie reagowała jedynie na „Butelki i kamienie” i inne pogo-klasyki z pierwszej płyty, nowe kawałki przyjmowano z wymowną obojętnością i gwizdami. Sprawiało to wrażenie, jakby zespół dorósł, ale ich słuchacze nadal byli na poziomie wkurwionego na świat emo. Byłam chyba jedną z nielicznych, któym nowe kawałki się podobały. Choć rzecywiście były inne, już nie takie gniewne. No ale ile można się wkurzać? Ile można grać to samo? Przecież zespół musi się rozwijać. A co  jeśli jego fani się na to nie godzą?

CKOD w Hydrozagadce 2013

We wspomnianym na początku wywiadzie Kuba mówi, że w sumie nie wie czemu ich zespół się rozpadł i może ten dokument pozwoli mu to wreszcie zrozumieć. Ale ja i tak po cichu liczę, że to nie prawdziwa ewakuacja, a jedynie ćwiczenia.

Dokument „CKOD2 – Plan Ewakuacji” będziecie mogli zobaczyć w ramach majowego Planete+ Doc Film Festival we Wrocławiu i Warszawie. A Kubę można usłyszeć choćby na koncertach projektu „Mister D” Doroty Masłowskiej.


CKOD 2 plakat filmowy

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *