Idzie Nowe

Nowy Wspaniały Świat

 

 

 

Nowy Wspaniały Świat
Nowy Świat 63, róg Świętokrzyskiej, W-wa

Długo otwierano ten świat – od 6 do 8go listopada, za pomocą iluminacji, Janerki, Fisza/Emade i śmietankowych twarzy.

Soboty dnia 7go Warszawa zwaliła się młodo, hucznie i tłumnie, przybierając formę larwowatej kolejki ciągnącej swój odwłok aż do ul. Kubusia Puchatka. Wyznam, że też uczestniczyłam w tej historycznej zbiórce. Zaglądając przez olbrzymie okna zrozumiałam, że kolejka kontynuuje się również w środku klubu, ludzki wąż cierpliwie wije się od szatni, przez toalety aż do baru, by pod sceną przepoczwarzyć się w sprasowane ludzkie masy rodem z porannego warszawskiego metra.

Piątek 13go. Z radością odkrywamy, że kolejki już nie ma. Ale stolika też nie. Kelnerka bez skrupułów radzi dosiadkę, po czym prosi o zostawienie kurtek w szatni, która jest zamknięta. Ups. Uśmiechnięty kelner poleca To Co Pije Eugeniusz – za 7 zł. Niestety , mimo gorących zapewnień, że to szot wódki i szklanka soku, każdy dostał szota dopełnionego grejpfrutem. Ups.

Wrażenia? Klimat trochę jak w Planie, tylko czyściej i więcej przestrzeni. Goździk w szklance na każdym stole. Bar z surowych cegieł. Bezpretensjonalnie, wygodnie, choć jak zwykle za mało stolików. Zawsze jest za mało stolików w pt wieczór. Wysoki sufit bardzo dobrze robi, nie jest tak klaustrofobicznie jak w pawilonach i siekiera się nie zawiesza. Ceny w studenckiej normie, piwo 7, wódka z colą 12. No i podobno dobrze karmią. NWŚ działa od 9 rano do 3 rano. Może wygra walkę o akademickie żołądki z okolicznymi barami mlecznymi? Badanie w toku.

NWŚ walczy o umysły i dusze. Lokal wydzierżawiony od miasta przez Stowarzyszenie Brzozowskiego, czyli Krytykę Polityczną, instytucję uważaną za kolebkę Nowej Lewicy. Na piętrze Uniwersytet Krytyczny, dyskusje o filozofii lewego brzegu, komunizmie, marksizmie, feminizmie i każdymi lewicowym izmie, wykłady o wysokiej literaturze, sztuce nowoczesnej, filmy LGBT. Dodajmy jeszcze bliskość Campusu UW i ASP. Jeśli istotnie (jak mawiał Kantor) rewolucje rodzą się w kawiarniach, to NWŚ jest chyba sztabem głównym.

Target?

Ludzie spragnieni intelektualnych stymulacji od Agembena po Žižka. Ci, którym nieobca jest antyutopijna wizja z powieści Huxleya’a do której nawiązuje nazwa klubu.

Cel?

Zostać oficjalnym Salonem Warszawskiej Nowej Lewicy, Warszawskiej Elity Intelektualnej, Warszawskiej Społeczności Obywatelskiej i Akademickiej… no w końcu ktoś musi zacząć tę rewolucję!


Więcej o NWŚ

rewolucja z ludzką twarzą

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *