Legendy się nie starzeją

Ten tekst dedykuję największej rockstar, czyli Klaudii Zdyń – cudotwórczyni, właścicielce uroczego collie o imieniu Axl. Fotki z koncertu do obejrzenia na moim panpejdżu na fb.

 

Guns'n'Roses plakat koncertowy Rybnik 2012


Są chwile tak fajne, że gdy miną nie wiesz do końca czy to była jawa czy sen. Tak własnie się poczułam, kiedy znajoma z Damskiej Mafii obwieściła, że może załatwić nam bilety VIP na koncert Gunsn’n’Roses. Ale jest jeden haczyk: dopiero przy kasach się okaże, czy wejściówki rzeczywiście na nas czekają, czy też była to zwyczajna ściema. Jak widać po temacie tego tekstu, przy kasach mile się rozczarowaliśmy. Choć trudno w to uwierzyć.

Gunsów uwielbiam raczej standardowo, tak jak wszyscy – za kultowe piosenki z dyskotek w podstawówce, za teledyski w MTV, za to że są legendą rocka, za charyzmatycznego wokalistę, no i za specyficzny lajfstajl zawierający się w jednym słowie: rockstar.

Żadnej piosenki nie zaśpiewam z pamięci i choć wiem, że Slash wybrał karierę solo (ostatnio teledysk z Fergie) to resztę składu musiałam wygooglać. Po koncercie stan mojej wiedzy trochę się powiększył, bo okazało się że mamy wejście na backstage… starałam się spisac wszystko co pamiętam, nawet nic nie znaczące słowa nabierają niezwykłej mocy, gdy właśnie ucinasz sobie pogawędkę z muzykami z Guns & Roses.

  koncert Guns'n'Roses

 

 

KONCERT

 

 

 Richard Fortus, Guns'n'Roses


Richard Fortus – gitara rytmiczna. Piękny ruch, prawie taniec, prawdziwe parady z gitarą na scenie. Typ uwodzący, flirtujący z publicznością, zawadiacki usmiech i czarna grzywka na oczach. Chude nogi, wąskie czarne spodnie, czerwona rozchłestana koszulina i pięknie wyrzeźbniony tors, ramiona, klatka. Mocno hipnotyczny.

 

 DJ Ashba, Guns'n'Roses

 

 

DJ Ashba – gitara prowadząca. Wygląda niczym bohater filmów Burtona. Na scenie dostojny, zdystansowany. Jasnobłękitne soczewki kontaktowe i czarny makijaż oczu plus kolczyk w wardze – efekt trochę diaboliczny, a trochę emo. Na głowie charakterystyczny, pozszywany z kawałków kapelusz, pod nim bandana, spod niej wystaje kruczoczarna grzywka rozdzielona na dwie strony, jak dwa trójkąty. Dużo tatuaży, pełne dwa rękawy. Wokół klatki piersiowej rozsiadło mu się stado kruków aż po szyję. Stylowy.

 

 

 Frank Ferrer, Guns'n'Roses

Frank Ferrer – na perkusji grał tak, jakby miał kilku pomocników. Ośmiornica. W bezpośrednim kontakcie bardzo sympatyczny i inteligentny, nie taki zblazowany zombie rockstar jak DJ i Richard. To samo Ron Thal.

 

 

 Ron Thal, Guns'n'Roses

 

Ron Thal – gitara prowadząca – bóg gitary, jechał wszystkie kultowe solówki znane z wykonów Slasha. Wyglądem przypomina bardziej tradycyjnego „metala”: bez makijażu, wydepilowanej klaty i stylowych fatałaszków, ale za to z długa bordą zaplecioną w warkoczyk (przeplatana złotą tasiemką :D) i długim włosem upiętym w cebulę. Plus skórzany płaszcz do kostek i gitara z dwoma gryfami. Raczej skromny, skupiony, miękki ruch. Wirtuoz.

 

 

 Axl Rose, Guns'n'Roses


Axl – Rose – Nic nie poradzę, ale to nie to samo. Choć głos mu się nie zmienił, nadal bawi się nim jak chce, to na scenie jest już tylko wspomnieniem czasów swej potęgi. Niezmordowanie krzesa z siebie tamtą energię, ale jest 50-lakiem w skórze, podartych jeansach i luźnym t-shircie zasłaniającym brzuszek.

Na backstage’u jest jak Hugh Hefner, w jedwabnym szlafroku rozparty na kanapie z przepiękną managerką u boku, popala cygaro i od niechcenia rozmawia z fankami. Fani plci męskiej nie mają wstępu.

 

 koncert Rybnik, Guns'n'Roses

 

BACKSTAGE

 

Denerwuję się, myślę jak zagaić rozmowę z każdym z tych genialnych muzyków, tak jakbym na luzie traktowała fakt, że są legendą rocka, ikoną muzyki, symbolem popkultury. Dziewczyna obok: ja tam się nie przejmuję, olać ich, kim oni dla mnie są? Ważne żeby fotka była i już mogę iść.

 

Kim oni dla mnie są…

Kim oni dla mnie są? – Ludźmi tak zdolnymi, że modlę się, żeby jeszcze kiedyś w życiu spotkać kogoś na tym poziomie. Axl, mimo upływu czasu nadal jest i zawsze będzie absolutną esencją i legendą rocka. Fakt, że ma 50 lat nic nie zmienia w tej kwestii. Wiadomo, że juz tak nie napieprza na scenie i fizycznosć mu się zmieniła, ale to nie jest tu najważniejsze. Chodzi o obecność, możliwosć obcowania. Poznanie. Przeżycie porównywalne z przejściem na druga stronę lustra. Chcę tu zostać.

 

  • (Axl) Gdzie jest moja Stella (Artois)?
  • (Ag) Może być Żywiec? Dobry jest.
  • Wiem, piłem już dziś kilka. Dzięki. Hej, takie same spodnie mieli w takim starym teledysku, jak to leciało… – zaczyna nucić nutę skądś mi znaną, ale nie wiadomo skąd, dołączam się i razem nucimy jakąś sentymentalną melodyjkę z dawnych czasów.
  • Czy wiesz, że urodziłam się w tym samym roku, co Ty założyłeś zespół?
  • To znaczy że jesteś o połowę ode mnie młodsza.
  • Jak założyłeś zespół mialeś… 25 lat, no to prawie. Ja mam 27.
  • No tak.. i wiesz co? Ja się w ogóle nie czuję dwa razy starszy niż wtedy. Na ogół czuję się jakbym miał 5 lat. Albo nawet 2-3.
  • 🙂
  • Opowiem Ci coś. Jest w Afryce taki gatunek ptaka, nazywa się papuga szara. Jest niezwykłym ptakiem, piekielnie inteligentnym. Oczywiście zna i powtarza wszystkie ludzkie słowa – ale co jest ciekawe – nie tylko je powtarza, ona myśli i je rozumie. Wie, że to jest kwiat (podnosi różę, którą położyłam mu na stole), a że to jest szklanka – i umie je nazwać. Dajesz jej banana, a ona Ci powie: ja nie chcę banana, chcę winogrona. I taka papuga żyje nawet przez 60 lat – ale nigdy nie wyrasta z poziomu 2-3-latka. Zawsze pozostaje taka sama: ja chcę to i to, nie chcę tego i tamtego (ręką odgania coś w powietrzu). I ja mam tak samo. Nigdy nie przestanę być 2-3 latkiem.Jako że te papugi żyją tak długo, trzeba zaplanować sukcesję. Trzeba zdecydować kto się nimi zaopiekuje po naszej śmierci. A nie lubią każdego.. Kupiłem moją w czasach Pulp Fiction i nazwałem ja Jules, po bohaterze granym przez Samuela L. Jacksona… Uwielbiałem tego typa.Teraz papużką opiekuje się moja gospodyni. Co ciekawe, ma niepełnosprawnego syna – i Jules kocha tego chłopaka nad życie.
  • No to chyba masz odpowiedź komu ją przekazać pod opiekę..
  • To chyba raczej papuga opiekuje się nim 🙂(krótka pogawędka z DJ Ashba, pokazuje swoje wytatuowane kruki, ale chyba nie chce mu się gadać. Wchodzi Rochard Fortus, ale widząc zgiełk się wycofuje)
  • Richard, napijesz się z nami piwa?
  • Nie, dzięki. Mam whisky. Chcesz spróbować?
  • Chętnie.

    Idziemy do innego pokoju, gdzie jest więcej ludzi, ale dużo więcej miejsca. Zanurza rękę w kuble lodu, sypie do plastiku i zalewa złotą whisky. Zacna. Ale gadułą to on nie jest. Podchodzi perkusista.

     

  • Cześć, jestem Frank, a to moj nauczyciel perkusji. Zapytaj go, na ile procent dzisiaj grałem
  • No, ile?
  • Na 37,5 procenta
  • Tak mało dla Polskiej publiczności? To kiedy on gra na 100%?
  • Do stu to on nawet się nie zbliżył.
  • Masz gwiazdki w uszach. Ja mam gwiazdki na skórze. Lubie gwiazdy (naprawdę ma je wszędzie wydziarane – na szyi, na rękach)
  • Łał, dobry tekst na podryw
  • No co ty, jakbym chciał rzucić tekst na podryw, to bym powiedział: siemasz dziunia, niezła z ciebie dupcia!
  • Nie no, to byłby bardzo kiepski tekst na podryw, to już lepszy tekst o gwiazdkach.
  • A, widzisz 😉
  • No, ja niestety nie mam nigdzie tatuaży.
  • To dobrze, naprawdę dobrze.
  • Nie wiem, czy dobrze – jak patrzę na was, pokrytych nimi od stóp do głów, to myślę, że to jest piękne i świetnie wygląda.
  • Nie, dobrze że nie masz. Masz ochotę na wino?
  • W sumie własnie piję najlepsze whisky, jakie kiedykolwiek próbowałam (od Richarda, który stoi obok i patrzy spokojnie popijając Dunkeld z plastikowego kubeczka), ale jeśli to dobre wino, to bardzo chętnie spróbuję.
  • Australijskie, bardzo dobre
  • Australijskie dobre? To aż niemożliwe
  • No coś ty, australijskie najlepsze! Spróbuj.. (było zajebiste)

 

Nagle telefon, jak wyrok: czekamy na zewnątrz, gdzie jesteś. Jak to gdzie. Take me there to the Paradise City where the grass is green and the girls are pretty. Take. Me. Home.

 

 Guns'n'Roses

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *