Na gorąco: Blade Runner 2049

„Nigdy nie doświadczyłeś cudu”, mówi złapany android do swojego łowcy w Blade Runnerze 2049. A ja właśnie doświadczyłam – i od wyjścia z kina pozostaję w niemym zachwycie nad cudem tego filmu – odważnej prezentacji nurtu slow cinema mainstreamowej publiczności. 



Oprócz mistrzostwa wizualnego i dźwiękowego mamy tu same hardkory: tarkowski, kubrick, biblia, milość, pamięć, egzystencja, sens, samotność, pustka – wszystko gęste i zawiesiste, doświadczane fizycznie wraz z biegiem czasu -filmu. Film-medytacja, sci-fi-sacrum. Cud.
I tylko współczułam biednym ludziskom, co z wiadrami popcornu przyszli na rozrywkowe kino sci-fi. Mogli się troszkę zdziwić 😃 Oby pozytywnie. 9.5/10


 

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *