Miłość, blogi i korporacje

1. Uciec z ubojni dusz


„Problem z wyścigiem szczurów polega na tym, że nawet jeśli wygrasz, wciaż jestes szczurem” – Lily Tomlin

„Tysiące ludzi w naszym społeczeństwie wiodą życie w niemej rozpaczy, spędzając długie, męczące godziny w pracy, której nie znoszą, by móc kupić rzeczy, których nie potrzebują, żeby zrobić wrażenie na ludziach, których nie lubią.” – Nigel Marsh na konferncjiTED

 (autor: Robert Siewiorek, gazeta świąteczna, 8-9.09.12

maria popova

2. Maria Popova nie daje nam zgłupieć


„Maria mieszka na Brooklynie, pisze po angielsku, ma bułgarski paszport i jest jedną z najpopularniejszych postaci w internecie”

„Dla niektórych Maria Popova jest uosobieniem self-made woman, która postanowiła robić to, co lubi, i obracać się w kręgu spraw dla niej ważnych, nie narzekając na złe trendy i zbliżający się koniec świata. Pojawiła się znikąd i inspiruje setki tysięcy ludzi na świecie. A intelektualiści […] widzą w niej jeden z nielicznych intenretowych przytułków, w którym wciąż odbywa się dyskusja o czymś więcej niż tylko nowym modelu komórki, mięsnym jeżu, czy kolejnym wybryku Paris Hilton”

Brain Pickings – jej blog

Brain Picker – jej Twitter

Brain-Pickings – jej fp na fb

( autor: Vadim Makarenko, Wysokie Obcasy Ekstra, wrzesień 2012)

quincy jones

3. Quincy Jones: Chcesz przeżyć? Kochaj.


„Żeby żyć, trzeba kochać, śmiać się i nie mieć skulonych ramion. Rozłożysz ramiona, to życie cię pokaleczy, dostaniesz baty, ale też wiele dobrego. Będziesz skulony, to może nikt cię nie zrani, ale też niczego nie przyjmiesz.” – Quincy Jones


(autor: Paweł Smoleński, Duży Format, 03.08.2012)

4. Szalony świat wymyka się z rąk


„Zamieniając szczęście na sukces w korporacji, stajemy się nieszczęśliwi, bo uczucie absurdu toczy nas jak bielinek kapustę. Mój ojciec dawno już to zrozumiał.
– I co z tym zrobił?
– ..poczuł że ma dość, kupił łajbę i przez dwa lata pływał rzekami Amazonii. Zamieszkał w osadzie 30 domów, bez elektryczności, telefonu i władzy. Potem zdobył papiery felczera i leczył sąsiadów. Sprowadzał dla dzieci preparat zabijający pasożyty. Potrafił zrezygnować z honorariów i od zera zbudować sensowne życie. Mieszkał nad brzegiem rzeki, łowił sobie ryby. Na jego tarasie uświadomiłem sobie ten idiotyzm, że uganiamy się za rzeczami i marnotrawimy nieodnawialny zasób – czas.”

(autorzy: Alicja Pacewicz, Piotr Pacewicz, gazeta świąteczna, 08.08.2012)

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *