Psychiatric advisory: mindfucking content

Czytanie Kosińskiego jest tak bolesne, że szukam siniaków na ciele.  Jerzy kocham Cię, choć trochę się boję.

 

„Młynarz odtrącił żonę jednym kopnięciem. I szybkim ruchem, takim, jakim kobiety obierające kartofle wydłubują z nich zgniły miąższ, wbił łyżkę w oko młodzieńca i nią zakręcił. Oko wyskoczyło z twarzy jak żółtko ze stłuczonego jaja i po ręce młynarza stoczyło się na podłogę. Parobek zawył i zaczął drzeć się wniebogłosy, ale młynarz wciąż przyciskał go do ściany. Wbił zakrwawioną łyżkę w drugie oko, które wyskoczyło jeszcze szybciej niż pierwsze. Przez moment wisiało na policzku chłopca, jakby wahało się, co robić, ale w końcu ześlizgnęło mu się po koszuli na podłogę.

[…]

Wpatrywałem się w nie, zafascynowany. Gdyby nie obecność młynarza, chętnie bym je zabrał. Na pewno nadal widziały. Nosiłbym je w kieszeni i wyjmował, kiedy byłyby mi przydatne; umieszczałbym je wtedy na własnych oczach. Postrzegałbym wówczas dwa razy tyle, albo i jeszcze więcej. Może umiałbym je umocować z tyłu głowy, a wówczas informowałyby mnie – choć nie bardzo wiedziałem jak – co dzieje się za mną. Lub jeszcze lepiej, zostawiałbym je gdzieś, a one opowiadałyby mi później, co wydarzyło się podczas mojej nieobecności.

Ale może oczy wcale nie miały zamiaru nikomu służyć. Może planowały uciec kotom i wytoczyć się przez drzwi. Wędrowałyby sobie przez pola, jeziora, lasy, oglądając wszystko po drodze, wolne jak ptaki oswobodzone z sideł. Odkąd stały się wolne, nie musiały już obawiać się śmierci, a ponieważ były takie małe, mogły wszędzie znaleźć ukrycie i obserwować ludzi bez ich wiedzy. Podniecony, postanowiłem zaniknąć cichutko drzwi i schwytać oczy.

Ale młynarz, najwidoczniej rozdrażniony zabawą kotów, odpędził je kopniakiem i rozgniótł oczy buciorami. Coś trzasnęło pod jego grubą podeszwą. Cudowne lustro, które mogło odbijać cały świat, pękło na zawsze. Na podłodze pozostała zmiażdżona galareta. Odczułem to jako okrutną stratę.”

Kosiński, Jerzy, „Malowany ptak” 1965, wyd IV, 2011, Albatros, str. 53

 

 Jerzy Kosiński, Malowany Ptak

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *