Szacunek.

Czytam „Respect. Życie Arethy Franklin” Davida Ritza. Dzieciństwo piosenkarki przypadło na czasy Drugiej Wielkiej Migracji czarnych z południa na północ USA. Przy wielkim oporze białych, którzy byłi w większości absolutnie przeciwni temu, by czarni zabierali ich miejsca pracy i żerowali na ich socjalu. przemoc, segregacja i lincze były na porządku dziennym, a walki rasowe na mieście rozwiązywane były przez wojsko, przy czym ofiarami w większości byli czarni.
Historia powtarza się w kółko, niezależnie od rasy, koloru skóry, wyznania czy szerokości geograficznej, bo ludzki strach i nienawiść nie mają początku ani końca. Jedyne rozwiązania: wiedza, miłość, wytrwałość. Czego sobie i Wam życzę.

 

Respect. Życie Arethy Franklin _cover
 

Podziel się ze znajomymi!