Królowa hipster porno odwiedzi Polskę!

sasha grey vice

 Rodzicu! Zapamiętaj tę twarz. Twoje dzieci pewnie już ją znają.

„Gwiazda porno wystąpi w Polsce. Zapłaci Ministerstwo Kultury”, grzmi nagłówek DGP. Ależ o co tyle hałasu? To nie to pierwsza lepsza nadmuchana lala, tylko Sasha Grey. Ex-gwiazda filmów dla dorosłych, lansująca porno z inteligentną twarzą, pierwsza intelektualistka pornobiznesu. 


Prekursorka egzystencjalnego porno i ulubienica hipsterów konsekwentnie udowadnia, że nie jest tylko obiektem seksualnym (choć jeśli chce to umie być nim bardzo dobrze). Jej kariera w szołbiznesie po odejściu z pornbiznesu jest żywym dowodem na to, że aktorskie początki w przemyśle dla dorosłych wcale nie stygmatyzują aktora (zresztą nie tylko ona) na całe życie. Wręcz przeciwnie, chrzest bojowy w różowej branży wydaje się mieć dobre strony:

  • pokazuje walory gwiazdy z bliskiej odległości (bardzo bliskiej)
  • udowadnia talent aktorski (zwłaszcza bogatą mimikę twarzy oraz umiejętności wokalne)
  • dowodzi kondycji i zdolności do poświęceń przed kamerą
  • doskonale mierzy umiejętność wzbudzania emocji wśród widzów

Coś musi w tym być, ponieważ szołbiznes przyjął Sashę z otwartymi ramionami i wypiekami na twarzy. Bo Grey jest wyjątkowa.

Zarazem fascynuje, uwodzi i przeraża. To moralna buntowniczka, która wykracza poza nasze wyobrażenia o tym kim jest i co powinna robić aktorka porno. Jest inteligentna i wygadana, a zarem wyuzdana – mieszanka piorunująca. Zapewne wiele takich dziewcząt ekperymentuje w zaciszach swojej prywatności, ale która ma odwagę pokazać się taką jaką jest publicznie? Ona ma.

Kontrowersyjność Sashy polega na tym, że łamie stereotypy i przesądy narosłe wokół seksu i porno. Jest zajebista, a gra w porno – czyż to nie sprzeczność? Osoby z tego biznesu, raczej są pogardzane, uważane za upadłych moralnie, przegranych. A ona jest z tego dumna i osiąga sukcesy. I to nas wkurza, bo nie powinna, bo przecież porno jest złe. Sasha odbija jak w lustrze naszą hipokryzję, podwójną moralność i pruderię.


Sasha ma gdzieś powszechne pojęcie moralności. Nie wstydzi się swojej pornosławy. Wręcz przeciwnie, wykorzystuje ją by zostać celebrytką i realizować swoje artystyczne plany. Powoduje to niepokój, czy jej kariera nie stanie się wzorem do naśladowania dla innych młodych dziewczyn. Być może nagle zastępy intelektualistek stwierdzą, że taka kariera jest całkiem ok i zainspirowane jej sukcesem zasilą szeregi wytwórni porno (chociaż nie w Polsce, bo w Polsce nie ma porno). Zapewne w tym momencie Sasha zadałaby proste ale pytanie – a cóż jest złego w graniu w porno? Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista..

sasha grey, richard kern, vice

Sasha Grey by Richard Kern for Vice Magazine

Ale dość już tych analiz. Spójrzmy na jej życie po porno. Najpierw została prawdziwą aktorką w prawdziwmy filmie z ubranymi ludźmi, nakręconym przez prawdziwego reżysera: „Girlfriend Experience” Stevena Soderbergha. I choć bohaterką filmu była escort – luksusowa prostytutka – to reżyser nie skorzystał z niewątpliwych umiejętności interpersonalnych Saszki i postawił raczej na tak nudne problemy jak pustka emocjonalna współczesnego człowieka, niezdolność do prawdziwej miłoścci i tym podobne smuty egzystencjalne.

sasha grey, girlfriend experience

Potem Sasha Grey została feministką, walcząc o równe prawa kobiet w kampanii społecznościowej. I choć akurat jej branży problem niższych płac dla kobiet to nie dotyczy, to zawsze warto posłuchać takiego autorytetu.

A teraz taki NEWS!!! Okazuje się, że Saszka ma zespół muzyczny i że wraz z nim PRZYJEŻDŻA DO NAS!!!! W październiku podczas krakowskiego festiwalu Unsound będziemy mieli okazję usłyszeć jej zespół atelecine, zobaczyć Sashę nie żywo, a nie na ekranie komputera i przekonać się czy w wersji experimental noise jej głos brzmi równie sexy.

sasha grey telecine

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *